Chór Polonia w Montrealu i Laval.

 

W dniach 29 czerwca do 2 lipca bieżącego roku, Chór Polonia miał okazję wystąpić w Montrealu i Laval. W Laval wzięliśmy udział w Mondial Choral Loto-Quebec. Według organizatorów jest to największy festiwal chórów na kontynencie amerykańskim. Tylko w ciągu ostatnich dwóch latach wystąpiło w tym festiwalu ponad 24 tysiące chórzystów. Występy te oglądało ponad milion widzów. Mondial Choral Loto-Quebec składa się z trzech części: konkursu chórów kanadyjskich, konkursu międzynarodowego, i samego festiwalu. Ze względu na trudności z terminem (np. pod koniec czerwca chór nasz miał swoje kasyno), wystąpiliśmy w części festiwalowej.

Pomimo ogromu przedsięwzięcia, organizatorzy zajęli się nami bardzo dobrze. Przed występem wszyscy otrzymaliśmy pamiątkowe torby, zostaliśmy nakarmieni, i dowiezieni autobusem na miejsce występu, czyli do Kościoła Sw. Elzeara w Laval. Publiczność nie zawiodła. Wobec wypełnionej po brzegi sali, mieliśmy okazję wystąpić z 45-minutowym programem, na który składały się: pieśni patriotyczne (m.in. do słów Konopnickiej), pieśni o miłości, trzy klasyczne utwory Moniuszki, Marzenie Chopina i wiązanka melodii ludowych. Występ nasz zakończyliśmy odśpiewaniem dwóch utworów współczesnych, w języku angielskim, skomponowanych na nasze zamówienie przez edmontońskiego kompozytora – Jacka Sobieraja. Drugi z tych utworów, Singing in the Garden, do poezji będącej członkinią Chóru Polonia, bardzo znakomitej Hani Mioduchowskiej, miał swoją światową prapremierę.

Naturalnie byliśmy nieco niepewni jak w przeważającej mierze francuskojęzyczna publiczność przyjmie ten polsko-angielski program. Obawy nasze były płonne. Po naszym występie cała sala dała Chórowi Polonia trzyminutową owację na stojąco! Sukcesu takiego nie odnieśliśmy jak dotąd. Okazało się, że muzyka nie zna granic. Po naszym występie mieliśmy jeszcze okazję wysłuchać znacznie mniejszy, ale bardzo dynamiczny chór kubański.

W niedzielę 1 lipca wystąpiliśmy dla polskiej społeczności w Montrealu, podczas mszy w Kościele Matki Boskiej Częstochowskiej na Frontenac. Ta najstarsza, obchodząca stulecie istnienia, polska parafia w Montrealu witała nas otwartymi ramionami księdza Wacława Sokołowskiego i grupy woluntariuszy. W kościele zaśpiewaliśmy Gaude Mater Poloniae, Wszystkie Trony Niebieskie i Barkę. Po mszy, w której uczestniczyły także polskie Orlęta, świeżo opromienione zwycięstwem nad Brazylią, zaśpiewaliśmy jeszcze parę innych pieśni w dolnej sali. To przypadkowe złączenie losu z naszymi młodymi piłkarzami przetłumaczyło się na bardzo żywe spotkanie z montrealską polonią. Uściskom, zbieraniu autografów, i wspólnemu fotografowaniu się nie było końca. Z radością też podzieliliśmy się z piłkarzami przygotowanymi dla nas przepysznymi, polskimi kanapkami.

Poza naszym oficjalnym programem mieliśmy też okazję posłuchać jak śpiewają inne chóry, zjeść potrawy w polskiej restauracji Mazurka, a także, ale to już tylko grupa zapaleńców, posłuchać jazzu na światowym poziomie podczas odbywającego się w tym samym czasie Festival du Jazz de Montreal. Pośród atrakcji związanych z tym wyjazdem było także zwiedzanie Oratorium Swiętego Józefa i Bazyliki Notre Dame, obejrzenie wystawy Emily Carr w Montreal Museum of Fine Arts, zwiedzanie Starego Miasta i Portu, wizyta w Biosphere, oraz obejrzenie toru wyścigowego Formuły Pierwszej. Prawdziwym ukoronowaniem tych atrakcji była przejażdżka statkiem po rzece Swiętego Wawrzyńca, zakończona pokazem sztucznych ogni – wszak był to Dzień Kanady. Nie muszę chyba dodawać, że koszty tych wszystkich atrakcji uczestnicy wyjazdu pokrywali z własnej kieszeni. Dotyczyło to też naturalnie robionych w ostatniej chwili przed powrotem zakupów na słynnej ulicy St-Catherine!

Myślę, że ten bardzo udany wyjazd Chóru Polonia jest dowodem naszej organizacyjnej dojrzałości. Wyjazd ten był możliwy dzięki zgodzie Alberta Gaming Commission, uzyskanej przez naszą prezeskę, panią Marię Muszyńską. Chciałbym w tym miejscu podziękować też organizacjom polonijnym i osobom prywatnym, które wsparły nasz wyjazd przy pomocy finansowej dotacji. Były to Polskie Towarzystwo Humanitarne, Towarzystwo Przyjaciół KUL, Federacja Polskich Kobiet, Towarzystwo Polsko-Kanadyjskie, i pani Jadwiga Pierzchajło. Bez tego wsparcia nie udałoby nam się zabrać wszystkich, którzy mogli do Montrealu pojechać.

Wielkie podziękowania należą się także Markowi Surmaczowi za zorganizowanie transportu na miejscu, Markowi Lubińskiemu za rejs statkiem, oraz pani Ewie Stokowskiej z Camelot Travel za cierpliwe wnoszenie poprawek do naszego itinerary. Wszystkim chórzystom chciałbym podziękować za zdyscyplinowanie, a naszej kochanej Dyrektor Artystycznej, Oksanie Ostashevskiej, za piłowanie nas do ostatniej chwili dodatkowymi próbami, byśmy mogli godnie zaprezentować polonijną kulturę Alberty w Quebecu.

Tych, którzy jeszcze nie słyszeli o Chórze Polonia, chciałbym poinformować, że chór nasz działa od 1999 roku. Występuje w nim średnio około 30 osób. Próby chóru odbywają się raz w tygodniu, pomiędzy wrześniem i czerwcem, w czwartki od 19:30 do 21:30, w Kościele Matki Boskiej Królowej Polski. Chór otwarty jest na przyjmowanie nowych członków, szczególnie tych w preferowanym wieku poniżej 55 lat. Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkich lubiących śpiewać do tej wspólnej przygody, jaką jest Chór Polonia. Aby uzyskać więcej szczegółów, można zadzwonić do pana Andrzeja Łabędzia (458-8409), który z ramienia zarządu zajmuje się sprawami członkowskimi, albo zajrzeć na naszą stronę internetową www.poloniachoir.org.

A napomknę też, że jest już w naszych planach wyjazd do Polski i na Ukrainę w 2008 roku!

 

Piotr Rajski.

 

 

 

Chór Polonia w Montrealu. Stoją od lewej w pierwszym rzędzie: Elżbieta Popińska, Jolanta Asenhajmer, Maria Muszyńska, Grażyna Różycka, Elżbieta Pasiorowska, Małgorzata Mariet, Maria Małkowska, Małgorzata Kurowska-Stasiak, Maria Federkiewicz, Ryszard Fryga, Renata Jabłońska, Gina Szczypień, Barbara Pruska i Elżbieta Tomczyk. Stoją od lewej w drugim rzędzie: Hanna Mioduchowska, Elżbieta Ostapowicz, Bożena Wojno, Janusz Cholewa, Piotr Rajski, Jacenty Kwaśniewski, Bruno Stasiak, Jerzy Janiszewski, Marek Lubiński, Marek Surmacz, Andrzej Łabędź i Oksana Ostashevska. Na zdjęciu brakuje Ewy Wiercińskiej.

 

Last updated: 2007-10-31

 

Home